róże zimą

róże zimą

Postprzez elasi4 » 19 Lip 2012, 19:47

Witam,
powiedzcie mi co się robi z pędami róż przed zimą. Mam jedną pnącą New Dawn i burbońską . Obie posadzone w tym roku na wiosnę. Bałam się, że nic z nich nie będzie, ale New Dawn wypuścił jeden ładny pęd i będzie kwitł. Burbońska ma kilka pędó,m ale kwiat tylko na jednym. Co zrobić, żeby były kolejne pędy i pąki i co zrobić z tymi pędami przed zimą. Raczkuję w tych tematach, ale dzięki podpowiedziom czegoś ciągle się uczę.
Pozdrawiam
elasi4
Różanowdrożony
 
Posty: 6
Rejestracja: 29 Kwi 2012, 16:32

Re: róże zimą

Postprzez AniaDS » 22 Lip 2012, 13:42

Pęd New Dawn dobrze byłoby poprowadzić jak najbardziej w poziomie, wówczas wybije on kolejne pędy z oczek bocznych, co da obfitsze kwitnienie.
Pnących róż nie tniemy przez przynajmniej 2 sezony.
Potem tylko w celu prześwietlenia, chyba, że coś uschnie czy zmarznie zimą.
Na zimę najlepiej byłoby pędy zdjąć z podpory i położyć na ziemi, to ułatwi ich osłonięcie, np. stroiszem.
Jeśli są już zbyt sztywne i nie da się ich nagiąć, to trzeba je okryć w inny sposób, w zależności od podpory. Najczęściej w tym celu stosuje się igliwie lub agrowłókninę.
Nóżki New Dawn powinny dostać kopczyk.
Burbonka powinna dostać kopiec i podobnie jak przy pnącej - stroisz, słoma czy agro na pędy.
Jeśli jest to róża o podwyższonej mrozoodporności (co to za odmiana?) to okrycie można zminimalizować lub pominąć.
Awatar użytkownika
AniaDS
Administrator
 
Posty: 3094
Rejestracja: 20 Lut 2010, 10:59

Re: róże zimą

Postprzez elasi4 » 22 Lip 2012, 20:47

Ta burbońska to Madame Isaac Pereire.
A co to znaczy poprowadzić New Dawn poziomo i jak to zrobić?
Dzięki za pozostałe informacje.
elasi4
Różanowdrożony
 
Posty: 6
Rejestracja: 29 Kwi 2012, 16:32

Re: róże zimą

Postprzez AniaDS » 22 Lip 2012, 21:01

Madame Isaac Pereire ma strefę 5, więc nie jest źle z jej mrozoodpornością.
Ale kopczyk nie zaszkodzi.

W przypadku róż pnących warto pędy rozkładać tak, aby były jak najbardziej w poziomie, najczęściej stosuje się formę wachlarza, czyli główne pędy przypinamy do kratki tak, aby przypominały wachlarz. Ja z racji tego, że takiej pergoli czy kraty nie mam, owijam je wokół podpory, tu, na zdjęciu widoczna jest Giardina
P6164778.JPG
P6164778.JPG (254.41 KiB) Obejrzany 4928 razy


P6227261.JPG
P6227261.JPG (264.16 KiB) Obejrzany 4928 razy


pęd owinęłam jak najbardziej poziomo i przytrzymałam go kamieniem. Z takiego pędu wybiły nowe i zakwitły na całej długości kwiaty. A nie tylko na jego końcu.
Po pewnym czasie kamień przestaje być potrzebny, ta gałąź już sama będzie się tak układać.
Awatar użytkownika
AniaDS
Administrator
 
Posty: 3094
Rejestracja: 20 Lut 2010, 10:59


Wróć do Zabiegi pielęgnacyjne

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość